Gdybym musiał wskazać początek okręgu, to pewnie miałbym z tym duży kłopot. No bo niby, w jaki sposób go uchwycić. Ale przecież wszystko ma swój początek i koniec. Dlatego, by to zrobić wziąłbym piłę i rozciął okręg w jednym miejscu, a potem go rozprostował, uzyskując prostą linię. Wtedy sam zdecydowałbym gdzie znajduje się początek, dowiedziałbym się jak zbudowany jest ten okrąg i ile energii potrzebne jest, by go rozprostować i ewentualnie potem zwinąć ponownie do pierwotnego kształtu.

Ciekawość jest podstawową cechą dobrego Lean managera, który nie obawia się zadawać prostych pytań i nie boi się prostych, oczywistych odpowiedzi. W nomenklaturze zwykłego śmiertelnika, wiele z tych pytań zahaczałoby o obszar głupich lub, w najlepszym przypadku, trywialnych.

Początek zmiany zaczyna się od słowa „dlaczego”. Osoby tkwiące w jakimś procesie nie zadają tego pytania, bo przecież „zawsze tak było”. Te osoby często szkolą i wdrażają nowych pracowników do pracy, przekazując im nie tylko wiedzę, ale pewne przyzwyczajenia, zabijając skutecznie każdą formę kreatywności, która zaczyna się od słowa „dlaczego”. Ile razy byłeś świadkiem, kiedy na pytanie „dlaczego” ktoś obdarza Cię pobłażliwym spojrzeniem, przewraca oczami, macha od niechcenia ręką, lub wygina usta w geście zdziwienia. I choć czujesz, że to co właśnie jest wyjaśnianie, nie ma najmniejszego sensu, lub sens tego jest niezwykle ograniczony, zaczynasz grać w tę samą grę. Bo na pytanie „dlaczego”, otrzymujesz odpowiedź „nie mam pojęcia”. To druga, najczęściej stosowana próba powiedzenia komuś ”daj sobie z tym spokój”, „nie zajmuj się tym”, „rób swój i o nic nie pytaj”, „nie tacy jak ty próbowali”. Słowo „dlaczego” jest jak niemiły gość, jak kamień w bucie.

Jeśli dotrwałeś do tego momentu i czytasz dalej, to zwróć uwagę, że słowa „dlaczego” użyłem aż pięciokrotnie. Zrobiłem to świadomie, by zwrócić Twoją uwagę na zasadę „5x why”, czyli „5x dlaczego”. To zasada, która wywodzi się z obserwacji dziecka, które poznaje świat i po raz pierwszy spotyka się z lecącym samolotem. By wyjaśnić niezrozumiałe dla siebie zjawisko zadaje pierwsze pytanie „Dlaczego to coś lata”. Kolejne „ale dlaczego” są tylko kwestią czasu i zawsze prowadzą nas do sedna sprawy, pozwalają rozłożyć proces na czynniki pierwsze i dotknąć jądra problemu.

Zmianę należy realizować zawsze i wszędzie, niezależnie od okoliczności. Wtedy, gdy firma świetnie się rozwija i ma przed sobą doskonałe perspektywy, ale także wtedy, gdy dryfuje po wzburzonych wodach oceanu dzikiej konkurencji, bez sternika, bez celu, bez przyszłości.

Zmianę należy rozpocząć od fundamentalnego pytania „Dlaczego tak jest”. To w tym miejscu znajduje się początek okręgu i początek niezwykłej przygody, które zatacza coraz większe kręgi i niespostrzeżenie angażuje kolejnych pracowników, by w rezultacie dotknąć wszystkich. Nawet tych, którzy najbardziej zajadle bronili starego porządku rzeczy. To często wśród nich odnajdują się prawdziwe perły Lean Managementu i orędownicy rewolucyjnych zmian w organizacji.